Problem pękających narożników – które listwy przypodłogowe sprawdzą się najlepiej

Pan dekorator >> blog >> Problem pękających narożników – które listwy przypodłogowe sprawdzą się najlepiej

Stary, ile razy już się spotkałem z tym, że ktoś mi dzwoni i mówi: „Ty, słuchaj, znowu mi pękł ten cholerny narożnik przy listwie!” I co mam powiedzieć? Że to klasyk. Jakby jakiś pech nad tymi narożnikami wisiał. Ale to nie pech, tylko temat, który wraca, bo ludzie wybierają listwy na pałę, byle taniej, byle szybciej, a potem płacz i zgrzytanie zębów. No i potem ja muszę ratować sytuację, bo przecież nie zostawię znajomego z dziurą w ścianie i sercu.

Wiesz jak to jest, jak robisz remont, żona już przebiera nogami, dzieciaki latają, a Ty chcesz tylko, żeby ten salon wyglądał jak z katalogu. Wchodzisz do sklepu, patrzysz – listwy przypodłogowe, wybór jak w Lidlu na promocji. Bierzesz, co ładne, bo przecież to tylko kawałek plastiku czy drewna, nie? No i tu jest pies pogrzebany. Bo listwa listwie nierówna, a narożniki to taki test na jakość, że czasem aż mi się śmiać chce, jak widzę, co ludzie potrafią wymyślić, żeby zakryć pęknięcie. Taśma malarska, silikon, nawet kawałek papieru – widziałem wszystko.

Zawsze powtarzam: narożnik to jest newralgiczny punkt. Jak źle dobierzesz listwę, to masz gwarantowane, że za chwilę będą tam pęknięcia, odpryski, czasem nawet cała listwa się rozjedzie. A już jak masz w domu ogrzewanie podłogowe, to w ogóle temat się robi gorący – dosłownie. Listwy pracują, ściany pracują, podłoga pracuje, wszystko żyje jak w ulu. I wtedy wychodzi, kto miał dobrego majstra, a kto poszedł na skróty.

Teraz trochę konkretów. Zawsze mnie pytają: „No to jakie listwy są najlepsze na te przeklęte narożniki?” I tu nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od kilku rzeczy. Po pierwsze – materiał. Po drugie – system montażu. Po trzecie – czy masz ściany równe jak stół bilardowy, czy raczej jak fala na Bałtyku po sztormie. Z doświadczenia (a trochę tego już przyciąłem i przykleiłem) wiem, że największy dramat to tanie listwy MDF bez żadnego systemu narożników. Niby ładne, niby tanie, ale jak raz kopniesz odkurzaczem, to już leci rysa, potem pęka narożnik i masz pozamiatane.

Właśnie dlatego coraz więcej ludzi pyta mnie o te wszystkie listwy z PVC, polimeru, duropolimeru, a nawet o te nowoczesne listwy maskujące czy karniszowe. No i tutaj są firmy, które naprawdę ogarnęły temat. Mardom Decor, Orac Decor, Creativa by Cezar – to są marki, które robią listwy, przy których narożniki nie pękają od samego patrzenia. Kasolik – klasyka, szacun za jakość, szczególnie jak ktoś lubi styl angielski i te wszystkie aranżacje, gdzie listwa to nie tylko wykończenie, ale wręcz biżuteria na ścianie. Pedross i FOGE – drewno, ale już ogarnięte, żeby nie pękało na każdym kroku. Premium Floor – dla tych, co lubią nowoczesne rozwiązania, a UrbanNest – jak chcesz mieć coś innego niż wszyscy, serio, polecam zobaczyć na żywo.

Tu masz taką tabelkę, którą sobie kiedyś zrobiłem dla kumpla, bo nie mógł się zdecydować – może się komuś przyda, bo sam byłem zaskoczony, jak to fajnie porównać na szybko:

Problem pękających narożników – które listwy przypodłogowe sprawdzą się najlepiej
Marka / Typ Materiał Narożniki dedykowane? Odporność na pękanie Wygląd (styl) Cena (przykładowo)
Mardom Decor Duropolimer Tak (systemowe) ★★★★★ Nowoczesny, klasyczny, angielski od 27 zł/mb
Orac Decor Polimer Tak (narożniki, łączniki) ★★★★★ Angielski, modern, glamour od 36 zł/mb
Creativa by Cezar Polistyren, MDF Tak (pełny system) ★★★★☆ Klasyczny, loft, skandynawski od 22 zł/mb
Kasolik Drewno, MDF Nie zawsze (zależy od modelu) ★★★☆☆ Angielski, retro od 30 zł/mb
Pedross Drewno Nie (trzeba docinać) ★★★☆☆ Naturalny, klasyczny od 25 zł/mb
FOGE MDF Nie (klasyczne cięcie) ★★☆☆☆ Standard, ekonomiczny od 15 zł/mb
Premium Floor PVC Tak (narożniki, łączniki) ★★★★☆ Modern, praktyczny od 18 zł/mb
UrbanNest Polimer, MDF Tak (do wybranych modeli) ★★★★☆ Designerski, niestandardowy od 28 zł/mb

Ostatnio miałem taką akcję – facet z Woli, typowy blok z wielkiej płyty, ściany krzywe jak serpentyna. Przyjeżdżam, patrzę – listwy z marketu, MDF, bez żadnych łączników, wszystko docinane „na oko”. Narożniki już dwa razy szpachlowane, bo dzieciaki wjeżdżają hulajnogą pod ścianę. I co? No nie da się tego uratować na dłużej. Wymieniliśmy na Mardom Decor z gotowymi narożnikami, system na klik, wszystko siadło jak trzeba. Gość szczęśliwy, żona zachwycona, dzieciaki testowały nową listwę przez cały weekend – i nic. Nawet śladu. Szacun dla producenta, bo to jest właśnie to, o co chodzi.

Nie powiem, że każda listwa z polimeru to święty Graal, bo jak ktoś zrobi montaż na ślinę i taśmę dwustronną, to i tak się rozleci. Ale jak masz porządny system, narożniki dedykowane, to naprawdę można spać spokojnie. A jak jeszcze wybierzesz taki profil, który maskuje nierówności ścian (są takie z gumką albo z wyższym „cokołem”), to już w ogóle bajka. I nie musisz potem kombinować z silikonem czy fugą, bo wszystko wygląda schludnie – jak z katalogu, serio.

Pytają mnie czasem o listwy maskujące – czy warto, czy to nie jest pic na wodę. Otóż nie, to działa. Szczególnie jak masz stare futryny, kable przy podłodze, czy jakieś małe krzywizny, które normalnie by raziły w oczy. Listwy maskujące to taki sprytny patent, że sam się zastanawiam, czemu nie wymyślili tego wcześniej. UrbanNest i Mardom Decor mają takie modele, że nawet jak coś Ci się nie domyka przy ścianie, to i tak wygląda elegancko. Dla mnie – petarda.

Styl angielski, aranżacje w stylu retro – tu w ogóle nie ma co oszczędzać na listwie. Jak już robisz taki klimat, to nie żałuj na profil, bo to jest jak krawat do garnituru. Kasolik, Orac Decor, Creativa – tu masz wybór takich wzorów, że można się w tym zakochać. A jak zrobisz narożniki z gotowych elementów, to nawet jak ciocia przyjdzie w szpilkach i zahaczy, to nie będzie dramatu. No i czyszczenie – dużo łatwiej ogarnąć, jak listwa jest dobrze spasowana na narożniku, a nie z jakimiś szczelinami na pół centymetra.

Jeszcze taki tip ode mnie: nie kombinuj z docinaniem narożników „na styk”, szczególnie jak nie masz sprzętu. Lepiej kup gotowe elementy, nawet jak są trochę droższe. Ile razy już widziałem, jak ktoś próbował sam docinać pod kątem, a potem wychodziło jakby ktoś to robił nożem do masła po ciemku. Gotowy narożnik – klik, klik, i masz święty spokój. A jak montujesz na klej, to nie żałuj, ale też nie zalewaj całej podłogi – wszystko z umiarem, jak w życiu.

Podsumowując – a nie, miało nie być podsumowania. To powiem tak: jak masz problem z pękającymi narożnikami, to nie jesteś sam. Ale jak wybierzesz dobrą listwę, najlepiej z systemem narożników, to temat znika szybciej niż promocje w Biedrze. A Ty? Jakie masz doświadczenia z listwami? Który producent Cię zaskoczył pozytywnie? Daj znać, bo ciekaw jestem, co jeszcze się sprawdziło w boju.

Dodaj komentarz

Related Post

Listwy podłogowe do domu z dużą ilością kurzu – jak rozwiązać problem zabrudzeń przy styku ściany i podłogi

Słuchaj, temat listw podłogowych w domu, gdzie kurz to codzienność, to nie jest rozmowa o…

Dopracowane detale wykończenia wnętrz które budują spójność i estetykę aranżacji

Najwięcej "spójności" we wnętrzu nie robią wcale wielkie decyzje typu kolor ścian czy model sofy,…

Ledy w listwie przypodłogowej nowoczesna aranżacja z listwą oświetleniową MD106 biała z PolyForce

Nowoczesne aranżacje wnętrz coraz częściej sięgają po innowacyjne rozwiązania, które łączą funkcjonalność z estetyką. Jednym…