Listwy podłogowe do domu z dużą ilością kurzu – jak rozwiązać problem zabrudzeń przy styku ściany i podłogi

Pan dekorator >> blog >> Listwy podłogowe do domu z dużą ilością kurzu – jak rozwiązać problem zabrudzeń przy styku ściany i podłogi
Jak jak rozwiązać problem zabrudzeń przy styku ściany i podłogi?

Słuchaj, temat listw podłogowych w domu, gdzie kurz to codzienność, to nie jest rozmowa o nowym serialu na Netflixie. To jest temat z życia, taki, co cię wkurza, jak rano wchodzisz do salonu i widzisz, że znowu przy ścianie zebrał się wianuszek szarego „futra”. Miałem to u siebie, miałem u klientów, miałem nawet, jak na chwilę wynajmowałem mieszkanie na Woli – tam to dopiero był kurz, bo co drugi dzień ktoś w bloku kładł kafelki albo szlifował ściany. No i co zrobić, żeby nie zwariować i nie biegać z odkurzaczem co dwie godziny? Zaraz ci opowiem, jak do tego podchodzę i co polecam ludziom, którzy mają już dość tej walki z kłębkami przy podłodze.

Zacznijmy od tego, że listwa podłogowa, albo jak kto woli listwa przypodłogowa, to nie jest tylko kawałek plastiku albo drewna. To jest taki mały bohater, który codziennie walczy z kurzem, brudem, a czasem z dziecięcym autkiem, które próbuje zrobić z salonu tor wyścigowy. I teraz – są listwy i są listwy. Te marketowe, najtańsze, to czasem mają takie szczeliny, że można tam schować pół paczki zapałek. I wiadomo, co się dzieje – kurz, okruchy, wszystko tam wpada i masz potem mikro ekosystem wzdłuż ściany. A ja lubię, jak jest czysto, jak żona nie marudzi i jak nie muszę się wstydzić, jak kumpel wpadnie z browarem i powie: „Stary, co tu się dzieje przy ścianie?”.

No i tu wchodzą na scenę listwy szczelne. To nie jest jakiś marketingowy bełkot, serio. Znasz to uczucie, jak próbujesz odkurzyć przy ścianie i końcówka odkurzacza wjeżdża pod listwę, a tam… syf, który pamięta jeszcze remont z 2016? W listwach szczelnych tego nie ma. Na przykład takie UrbanNest – ostatnio montowałem u klienta na Mokotowie, mega stylowa chata, dużo jasnego drewna, trochę angielskich klimatów, bo pani domu zaczytana w Jane Austen. Listwy UrbanNest? Siedzą przy ścianie jakby były tam od zawsze. Zero szczelin, kurz nie ma gdzie się schować. A to jest właśnie to, o co chodzi.

Swoją drogą, jak już jesteśmy przy stylu angielskim – te aranżacje, gdzie wszystko jest takie eleganckie, białe, z delikatnymi frezami – tam listwa to nie jest tylko detal, to jest must have. I nie chodzi tylko o wygląd. W takich domach, gdzie się dba o każdy szczegół, kurz na styku ściany i podłogi to prawdziwy wróg. Wpadam czasem do znajomej, która ma salon robiony w stylu angielskim, i pierwsze co widzę – czysto przy listwie. Pytam: „Jak ty to robisz?”. A ona: „Mardom Decor, chłopie, i silikon pod listwę”. No i wszystko jasne. Listwa szczelna, plus silikon – i kurz może sobie tylko popatrzeć przez szybę.

Ale nie tylko Mardom Decor robi robotę. Jest jeszcze Orac Decor, Pedross, FOGE, Kasolik, Premium Floor – każda z tych firm ma coś, co można dopasować do twojego stylu i budżetu. Jak ktoś lubi drewno, to Pedross – sztos, włoska robota, pachnie jak stolarzówka u dziadka. Orac Decor – jak chcesz coś bardziej nowoczesnego, lekkiego, do mieszkań w stylu loft, gdzie wszystko jest na tip-top. FOGE – miałem okazję montować u klienta w Łodzi, bardzo fajne rozwiązania, szczególnie jak masz nierówne ściany, bo ich listwy potrafią się dopasować jak dobre jeansy – trochę naciągniesz i siedzi.

Jak jak rozwiązać problem zabrudzeń przy styku ściany i podłogi?

Dobra, ale przejdźmy do konkretów. Czym się różnią te listwy szczelne od zwykłych marketowych? Po pierwsze, mają lepszy system montażu – na klik, na klej, czasem na specjalny uszczelniacz. Po drugie, są wyższe – i to jest ważne, bo jak masz podłogę z paneli, to czasem przy ścianie robi się różnica poziomów. Wyższa listwa to zakryje, a przy okazji mniej syfu się tam dostanie. Po trzecie, są łatwe w czyszczeniu – przejedziesz szmatką, odkurzaczem, i gotowe. Zero kombinowania z wykałaczką czy szczoteczką do zębów (tak, znam takich, co tak czyszczą listwy – szacun za wytrwałość).

No i tu wjeżdża tabela, która może się przydać, jak ktoś stoi przed wyborem listwy do domu, gdzie kurz to codzienny gość. Zebrałem kilka popularnych typów i marek, żebyś miał porównanie – co, gdzie, za ile i jak się sprawdza w praktyce.

Listwy podłogowe do domu z dużą ilością kurzu – jak rozwiązać problem zabrudzeń przy styku ściany i podłogi
Marka Typ listwy Sposób montażu Szczelność przy ścianie Czyszczenie Cena (za mb)*
UrbanNest MDF, lakierowana Klej + silikon Bardzo dobra Łatwe, gładka powierzchnia ok. 22-35 zł
Mardom Decor Polimer, gładka Klej, uszczelniacz Idealna (z silikonem) Super łatwe ok. 30-45 zł
Orac Decor Poliuretan, dekor Klej Bardzo dobra Bezproblemowe ok. 40-55 zł
Pedross Drewno, fornir Klej, klips Dobra (z silikonem) Wymaga uwagi ok. 35-60 zł
FOGE PVC, elastyczna Klik, klej Bardzo dobra Szybko, wilgotna szmatka ok. 18-28 zł
Kasolik MDF, klasyczna Klej Dobra Łatwe ok. 20-32 zł
Premium Floor Laminat, nowoczesna Klik Dobra Bezproblemowe ok. 17-26 zł

*Ceny orientacyjne na 2024, zależy od sklepu, regionu i promocji.

No dobra, a jak już masz te listwy, to powiem ci patent, który działa nawet w domach, gdzie pies wchodzi z ogrodu z błotem na łapach, a dzieci mają fazę na plastelinę: silikon pod listwę. Serio. Bierzesz zwykły silikon akrylowy (nie ten do łazienek, bo śmierdzi przez tydzień), ciągniesz cienką kreskę pod listwą przed przyklejeniem i dociskasz. Efekt? Nawet jakbyś chciał, to kurz tam nie wejdzie. A jak się coś zabrudzi, to szmatka i po sprawie. Testowane u mnie, testowane u klientów, testowane u teściowej (a tam to już naprawdę jest laboratorium brudu, bo koty, psy i wnuki w jednym domu).

Czasem ktoś pyta, czy są listwy maskujące, które ukryją kable, a przy okazji nie będą łapać kurzu. Są! UrbanNest, Mardom Decor, Orac Decor – mają takie modele, że możesz schować przewód od internetu, od soundbara, a i tak wszystko wygląda elegancko. W Poznaniu montowałem takie u gościa, który miał w salonie 8 głośników – wszystko schowane, a przy ścianie czyściutko. Nawet jego mama, która przyjechała na święta, nie znalazła dziury do wytknięcia.

A jak już jesteśmy przy praktyce – nie żałuj na listwy. Serio, miałem klienta, który poszedł w najtańsze, a po pół roku dzwoni: „Panie, wszystko się rozchodzi, kurz leci, żona klnie”. Wymieniliśmy na FOGE, silikon, dwa dni roboty i spokój. Czasem lepiej wydać te parę złotych więcej i mieć święty spokój na lata.

Jak masz pytania albo chcesz zobaczyć, jak to wygląda w realu, to wpadaj do mnie do sklepu albo napisz na priv. Albo po prostu napisz w komentarzu, jakie masz patenty na kurz przy ścianie – bo może ktoś wymyślił jeszcze coś lepszego niż silikon i szczelna listwa? Kto wie!

Related Post

Jak dobrać kolor listew przypodłogowych do podłogi i ścian

Wyobraź sobie, że siedzisz na podłodze w swoim świeżo wyremontowanym pokoju, w ręku kawa, z…

Gdy listwa podłogowa pęka w narożniku – praktyczne sposoby wykończenia trudnych kątów

Masz nową podłogę, wszystko pięknie, panele się błyszczą, żona zadowolona, dzieciaki śmigają w skarpetkach. I…

Jak uniknąć wypychania listwy podłogowej przez ruch podłogi pływającej

Dobra, to teraz coś, co mnie czasem wyprowadza z równowagi, bo temat wydaje się banalny,…