Kiedy warto użyć listew karniszowych zamiast listew przypodłogowych – praktyczne porównanie

Pan dekorator >> blog >> Kiedy warto użyć listew karniszowych zamiast listew przypodłogowych – praktyczne porównanie
Jak wybór odpowiednich listew dekoracyjnych?

No i dobra, wchodzę do mieszkania klienta na Woli, patrzę – nowe panele, ściany świeżutkie, a pod sufitem… pusto. Gość mówi: „Słuchaj, jak tu zrobić, żeby było elegancko, ale nie jak u babci?” No i zaczyna się gadka o listwach. Ale nie tych zwykłych przypodłogowych, tylko o karniszowych. I wtedy pada pytanie, które słyszę co drugi tydzień: „Kiedy w ogóle warto się bawić w te listwy karniszowe, a kiedy lepiej po prostu machnąć przypodłogowe i mieć spokój?” No to słuchaj, bo to nie jest takie oczywiste, jak się wydaje na pierwszy rzut oka.

Listwy przypodłogowe – klasyka. Każdy je zna, każdy widział. Nawet jak nie wiesz, co to, to masz je u siebie w domu, serio. Chronią ścianę przed mopem, odkurzaczem, czasem nawet przed dzieckiem na rowerku biegowym (true story, mój młody kiedyś tak rąbnął, że listwa z Orac Decor się tylko zarysowała, a ściana czysta). Ale te karniszowe? To już inna bajka. One lecą pod sufitem, robią robotę totalnie dekoracyjną. Często chowają karnisz, żadne rurki nie wiszą, tylko masz piękne wykończenie jak z katalogu UrbanNest albo angielskich wnętrz. No i teraz pytanie: kiedy grać w tę grę?

Kiedy przychodzi do mnie klientka, która zakochała się w stylu angielskim (a takich mam ostatnio sporo, bo Instagram robi swoje), to od razu wiem – tu muszą być listwy karniszowe. Bo bez tego nie ma tej „ramy” pod sufitem, nie ma tego efektu wow, co w serialach BBC. I to nie jest kwestia mody, tylko klimatu. Listwy karniszowe, zwłaszcza te z Mardom Decor czy Creativa by Cezar, robią robotę, bo są mega precyzyjne, lekkie, łatwe do montażu (nawet jak się nie ma złotej rączki w domu). Ale uwaga – nie wszędzie to pasuje. Jak masz niskie sufity, to czasem lepiej już nie kombinować, bo możesz sobie optycznie skrócić pokój. A jak masz te 2,7 metra albo więcej – szalej śmiało.

Z drugiej strony – listwy przypodłogowe. Tu nie ma filozofii, ale jest ogromny wybór. Pedross, Kasolik, FOGE, Premium Floor – każdy robi coś ciekawego. UrbanNest też daje radę, zwłaszcza jak chcesz coś nowoczesnego. I powiem Ci, że jak masz dzieci, psa albo po prostu lubisz często zmieniać meble, to przypodłogowe są obowiązkowe. Sam miałem kiedyś sytuację, że klientka zamówiła tylko karniszowe, bo „tak ładniej”, a potem po pół roku dzwoni: „Panie, ściana mi się brudzi, bo mopem zahaczam”. No i wracamy do montażu przypodłogowych. Morał? Dekoracja dekoracją, ale praktyczność też musi być.

A co z tymi aranżacjami angielskimi? To jest temat rzeka. Jak ktoś chce mieć wnętrze jak z „Downton Abbey”, to bez listew karniszowych ani rusz. Ale! W stylu angielskim często masz też bardzo masywne listwy przypodłogowe – szerokie, białe, na wysoki połysk. I to jest petarda, bo daje efekt luksusu, nawet jak masz zwykłe panele za 35 zł za metr z marketu. Kiedyś robiliśmy taki projekt na Polesiu w Łodzi – łączone listwy Creativa podłogowe z karniszowymi, całość w kolorze śmietankowej bieli. Klientka była zachwycona, a sąsiedzi przychodzili oglądać, jakby to była wystawa w Zachęcie. I nie ma się co dziwić – dobrze dobrane listwy robią robotę.

No dobra, ale jak to porównać, żeby nie gadać w próżnię? Zrobiłem Ci prostą tabelę, żebyś mógł zobaczyć, gdzie która listwa ma przewagę. Nie wszystko da się zmierzyć linijką, ale jakbyś chciał mieć szybki przegląd, to patrz niżej. Ja tam lubię mieć wszystko czarno na białym (albo na szaro, jak kto woli).

Jak wybór odpowiednich listew dekoracyjnych?
Jak wybór odpowiednich listew wykończeniowych?
Kiedy warto użyć listew karniszowych zamiast listew przypodłogowych – praktyczne porównanie
Cecha Listwy karniszowe Listwy przypodłogowe
Gdzie się montuje Pod sufitem, często do maskowania karnisza i końców zasłon Na styku ściany i podłogi, chronią ścianę przed uszkodzeniami
Efekt dekoracyjny Bardzo mocny, daje efekt „ramy” pod sufitem, styl angielski, elegancja Wykończenie dolne, może być nowoczesne albo klasyczne, raczej subtelne
Praktyczność Chowa karnisz, poprawia proporcje pokoju, ale nie chroni ściany Chroni ścianę przed mopem, odkurzaczem, butami; maskuje szczeliny
Montaż Łatwy, lekki materiał (np. poliuretan), klej lub kołki, wymaga precyzji Prosty, czasem na klik, czasem na klej/wkręty, szybki demontaż
Wysokość pomieszczenia Lepiej wygląda w wysokich wnętrzach (>2,7 m), w niskich może przytłoczyć Pasuje wszędzie, szeroki wybór wysokości (od 4 do 15 cm i więcej)
Cena (orientacyjnie) Wyższa niż przypodłogowe, ale zależy od marki i wzoru Bardzo szeroki zakres cen, od budżetowych po premium
Popularne marki Mardom Decor, Orac Decor, Creativa by Cezar Pedross, Kasolik, FOGE, Premium Floor, UrbanNest
Wymiana/remont Rzadko się zmienia, raczej na lata Łatwo wymienić przy zmianie podłogi lub remoncie

No i teraz wyobraź sobie taki case: remontujesz mieszkanie w starej kamienicy na Jeżycach w Poznaniu. Sufity 3,2 metra, okna do ziemi. Tam aż się prosi, żeby pod sufitem puścić listwę karniszową, najlepiej coś z Orac Decor, bo mają profile, które wyglądają jakby je ktoś wystrugał w XIX wieku. Ale już przy podłodze? Tam bez przypodłogowej ani rusz, bo po pierwsze – podłoga pracuje, po drugie – ściana i tak się brudzi, a po trzecie – to jest taki detal, który spina całość. A jak chcesz mieć „full angielski”, to daj obie, serio. Efekt? Sztos.

Z kolei jak masz nowoczesne mieszkanie na Ursynowie, niskie sufity, dużo światła, proste formy – to czasem wystarczy dobra listwa przypodłogowa, np. z Premium Floor albo taki minimalistyczny model z UrbanNest. I już masz czysto, schludnie, a nie przytłaczasz przestrzeni. Karniszową możesz dać tylko w salonie, żeby zrobić „efekt wow” nad oknem, a resztę zostawić w spokoju. Tak robił mój kumpel – i wiesz co? Każdy, kto przychodzi, pyta, kto mu to ogarnął.

Wkurza mnie tylko jedno – jak ktoś myśli, że listwa to tylko taki „dodatek”. A potem patrzysz na mieszkanie i widzisz, że coś nie gra. Bo listwa to jest jak rama dla obrazu. Bez niej obraz jest, ale nie ma kropki nad i. I nie chodzi o to, żeby wydać majątek, tylko żeby zrobić to z głową. Jak ktoś pyta, czy lepiej karniszową czy przypodłogową – odpowiadam: najlepiej obie, ale każda ma swoje miejsce. I nie ma co się bać eksperymentować. Nawet jak coś nie wyjdzie idealnie, to zawsze możesz poprawić. A jak nie wiesz, co wybrać – dzwoń, pisz, przyjdź do sklepu, pogadamy przy kawie.

A Ty? Wolisz klasyczne przypodłogowe, czy jednak kusi Cię ten angielski sznyt pod sufitem? Bo ja, jakbym miał wybierać, to biorę oba. Życie jest za krótkie na nudne ściany.

Dodaj komentarz

Related Post

Listwy led podłogowe funkcjonalny projekt z listwą oświetleniową MD111 biała z PolyForce

Listwy led podłogowe zdobywają coraz większą popularność wśród osób poszukujących nowoczesnych i funkcjonalnych rozwiązań oświetleniowych…

Narożniki do listew przypodłogowych jako praktyczne i estetyczne rozwiązanie wykończenia podłóg w nowoczesnych wnętrzach

Narożniki do listew przypodłogowych długo były dla wielu ekip czymś drugorzędnym: "dociąć pod kątem, zaszpachlować,…

Listwy przypodłogowe odporne na wilgoć – rozwiązania do łazienek i kuchni

Słuchaj, ile razy wchodzisz do łazienki i widzisz, jak zwykłe listwy przypodłogowe po kilku miesiącach…