Jak uratować aranżację, gdy listwa przypodłogowa ma inny połysk niż podłoga

Pan dekorator >> blog >> Jak uratować aranżację, gdy listwa przypodłogowa ma inny połysk niż podłoga
Jak Jak uratować aranżację, gdy listwa przypodłogowa ma inny połysk niż podłoga?

Wyobraź sobie: masz już tę podłogę. Sztos. Panele albo deska, świeżo położone, zapach nowości, aż żal się rozbierać do skarpetek. Patrzysz – jest dobrze. Ale przychodzi moment, kiedy trzeba dowalić listwy przypodłogowe. I tu zaczyna się jazda. Bo nagle okazuje się, że listwa przypodłogowa, którą wybrałeś, ma zupełnie inny połysk niż sama podłoga. Podłoga mat, listwa błysk. Albo odwrotnie. I co teraz? Zostawić tak, udawać, że nic się nie stało, czy ratować aranżację, żeby nie było wiochy? Dziś pogadamy o tym, jak wyjść z tej opresji z twarzą – i żeby żona nie suszyła głowy, że „coś jej tu nie gra”.

Ostatnio miałem klienta z Łodzi, który wpadł do mojego sklepu, bo miał dokładnie taki problem. Gość zamówił podłogę matową, piękny dąb, a listwa podłogowa od Kasolika – połysk jak na nowym BMW. Mówi: „Panie, jak to teraz wygląda? Jakby ktoś dwa różne pokoje połączył”. I miał rację. W stylu angielskim, gdzie wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, takie niedopasowanie rzuca się w oczy jak czerwone światła na Marszałkowskiej. A przecież nie zmienisz całej podłogi, bo listwa nie pasuje. No nie. Ale jest kilka sposobów, żeby to ogarnąć i nie wydać fortuny.

Po pierwsze – trzeba się zastanowić, co tak naprawdę przeszkadza. Bo czasem różnica w połysku jest minimalna i w świetle dziennym prawie jej nie widać. Ale jak walniesz LED-y pod kątem albo masz duże okna, to nagle jest jak na wystawie w UrbanNest: wszystko widać jak na dłoni. Wtedy nie ma zmiłuj – trzeba działać. Najprostszy patent, który często polecam klientom, to przemalowanie listwy przypodłogowej. Serio. Bierzesz listwę, matujesz delikatnie papierem ściernym (taki 220-320, żeby nie zedrzeć całkiem), potem farba akrylowa lub poliuretanowa o odpowiednim połysku – i jedziesz. Miałem kiedyś klientkę z Poznania, która sama pomalowała listwy od Mardom Decor, bo kolor był git, ale połysk nie ten. Wyszło lepiej niż fabryka. Trochę cierpliwości, dobra taśma malarska i można zrobić cuda.

Są też tacy, co nie lubią bawić się w malowanie. Rozumiem. Sam czasem nie mam na to czasu, bo dzieciaki w domu, sklep dzwoni, a jeszcze trzeba zjeść obiad. Wtedy warto poszukać listwy przypodłogowej, która od razu ma taki połysk, jakiego szukasz. I tu ukłon dla marek typu Orac Decor, Creativa by Cezar czy Premium Floor. Mają takie warianty, że można wybrać mat, półmat, satynę, połysk – co chcesz. FOGE też nie śpi, mają swoje patenty. W sklepach internetowych jest tego tyle, że można dostać oczopląsu, ale jak już znajdziesz, to masz spokój na lata. Ważne tylko, żeby nie kupować w ciemno – zawsze warto zobaczyć próbkę na żywo. W mojej firmie wysyłam próbki za darmo, bo wiem, że zdjęcia w necie często kłamią. I potem człowiek się dziwi, że w domu wygląda to inaczej niż na Instagramie.

Jak Jak uratować aranżację, gdy listwa przypodłogowa ma inny połysk niż podłoga?

No dobra, a co jeśli już masz zamontowane listwy i nie chcesz ich zrywać? Tu też jest ratunek. Są specjalne lakiery do drewna i MDF-u, które można położyć na gotową listwę. Wybierasz mat, półmat albo połysk – jak Ci pasuje. Tylko ważne: najpierw test na małym kawałku, bo czasem lakier potrafi zmienić odcień. Raz miałem taką historię, że klient zainwestował w super lakier matowy, a po wyschnięciu zrobiło się mleczne i cała robota od nowa. Lepiej sprawdzić na zapasowej listwie, zanim pojedziesz po całości.

Wiem, że nie każdy ma czas i chęci na takie zabawy, więc podrzucam jeszcze jedną opcję. Można zamówić nakładki na listwy przypodłogowe. Tak, serio. Są takie firmy, które robią cienkie nakładki z MDF-u albo PVC, które zakładasz na już zamontowaną listwę. Wybierasz połysk, kolor, wzór – i masz nową listwę bez skuwania starej. Widziałem to ostatnio u klienta z Warszawy, który miał styl angielski w salonie i nie chciał robić demolki. Nakładki od Creativa by Cezar – i temat zamknięty w jeden dzień. Trochę kosztuje, ale efekt petarda.

Zresztą, zobacz sam – wrzucam Ci tabelkę, która może się przydać, jak będziesz szukał rozwiązania dla siebie albo dla znajomego. Prosto, konkretnie, bez ściemy:

Jak uratować aranżację, gdy listwa przypodłogowa ma inny połysk niż podłoga
Sposób ratowania Koszt (szacunkowo) Czas wykonania Plusy i minusy
Malowanie listwy przypodłogowej 40-120 zł (farba, papier, taśma) 2-4 godziny (w zależności od metrażu) + Tani, szybki efekt
– Trochę roboty, trzeba uważać na podłogę
Wymiana listwy na nową od 20 zł/mb (listwa) + montaż 1-2 dni (z demontażem starych) + Najlepszy efekt
– Koszt, czas, sprzątanie
Lakierowanie już zamontowanych listew 50-150 zł (lakier, narzędzia) 3-5 godzin + Nie trzeba zrywać
– Możliwa zmiana koloru, zapach lakieru
Nakładki na listwy przypodłogowe od 30 zł/mb + montaż 1 dzień + Szybko, bez demolki
– Nie zawsze pasują do każdego profilu
Przyzwyczaić się (serio!) 0 zł 0 godzin + Najtaniej
– Możesz się wkurzać codziennie 😉

Jest jeszcze taki patent, który podpatrzyłem u znajomego architekta na Starym Polesiu. Gość zawsze mówi: „Jak nie możesz dopasować połysku, to zrób kontrast celowo”. Czyli – masz matową podłogę, to daj listwy na błysk, ale wybierz taki profil, żeby wyglądało na zamierzone. Najlepiej sprawdza się w aranżacjach angielskich, gdzie listwami przypodłogowymi matowymi możesz zrobić robotę, a do tego listwa podłogowa na połysk podkreśli całość. Nie każdemu się to spodoba, ale jak masz odwagę i lubisz eksperymenty, to czemu nie? UrbanNest wrzuca takie foty na Insta, że ludzie potem szukają tych rozwiązań w sklepach internetowych na potęgę.

Nie zapominaj też o detalach. Listwa przypodłogowa to nie tylko połysk, ale i szerokość, wysokość, profil. Mardom Decor czy Orac Decor mają takie wzory, że można się zakochać. Ja mam w domu listwy od Pedrossa, bo lubię drewno, ale jakbym miał drugi remont, to bym poszedł w coś od Creativa by Cezar, bo mają profile, które robią robotę nawet w bloku z wielkiej płyty. Przysięgam, sąsiad z parteru pytał, gdzie kupiłem, bo jego żona też chce.

Na koniec – bo i tak już się rozpisałem jak na forum majsterkowiczów – pamiętaj jedno: nie ma sytuacji bez wyjścia. Jak listwa przypodłogowa ma inny połysk niż podłoga, to zawsze da się to ogarnąć. Trochę kombinowania, trochę cierpliwości, czasem parę złotych więcej, ale efekt może być lepszy niż planowałeś na początku. A Ty – masz swoją historię z listwami? Daj znać, bo ciekaw jestem, jak to wygląda u innych.

Related Post

Jak uniknąć wypychania listwy podłogowej przez ruch podłogi pływającej

Dobra, to teraz coś, co mnie czasem wyprowadza z równowagi, bo temat wydaje się banalny,…

Jak naprawić listwy przypodłogowe, które odchodzą od ściany po kilku tygodniach

Słuchaj, temat niby prosty, a jednak... Wchodzisz do pokoju, patrzysz na te swoje listwy przypodłogowe,…

Jak rozwiązać problem zbyt cienkich ścian pod montaż listew podłogowych

Słuchaj, temat cienkich ścian pod montaż listew podłogowych to jest taki klasyk, że jakbym miał…