Słuchaj, temat jest prosty jak drut – przewody RTV, czyli te całe kable od telewizora, internetu, kina domowego, czasem jeszcze od głośników, trzeba gdzieś schować. Jak ktoś mi mówi, że da się to zrobić bez kucia ścian, to od razu mam banana na twarzy. Bo ja też nie lubię kucia – syf, kurz, potem trzeba malować, a człowiek chciał tylko, żeby nie potykać się o kabel od soundbara. No i tu właśnie wchodzą na scenę listwy przypodłogowe z kanałem, czyli taki lifehack, który powinien być w każdym mieszkaniu, zwłaszcza jak się robi remont w bloku na Widzewie albo na Mokotowie.
Wyobraź sobie – przychodzisz do klienta, a tam w kącie salonu leży pęk kabli. Żona klienta już na wejściu patrzy wilkiem, bo jej się to nie podoba, a klient mówi: „Panie, pan coś wymyśli, bo ja już się potykam, a kot mi to gryzie”. No i wtedy wyciągam z auta próbnik listew, pokazuję, jak można to ogarnąć bez demolki. I to jest moment, kiedy wszyscy zaczynają się uśmiechać. Bo naprawdę, z tymi nowoczesnymi listwami przypodłogowymi technicznymi to jest bajka.
Listwa przypodłogowa z kanałem to nie jest już ta stara, plastikowa, żółknąca listwa, jaką mieliśmy w latach 90. Teraz masz do wyboru eleganckie, białe, matowe, z połyskiem, z frezami w stylu angielskim (no, jak z UrbanNest albo Mardom Decor), aluminiowe, MDF, nawet takie, co wyglądają jak drewno z Kasolika czy Premium Floor. Możesz je dobrać pod podłogę, pod ścianę, nawet pod klimat, jaki masz w domu. I najważniejsze – większość ma specjalny kanał, gdzie wpychasz kable, zamykasz i po temacie.
Pamiętam, jak kiedyś robiłem robotę na osiedlu na Tarchominie. Gość miał telewizor na jednej ścianie, router na drugiej, a do tego głośniki surround. Kable ciągnęły się przez pół pokoju, a dzieciaki już je rozplątywały, bo „tata, to jak sznurek do skakania”. Zamontowaliśmy listwy maskujące z kanałem, wszystkie przewody weszły jak złoto, a całość wyglądała, jakby była tam od zawsze. Nawet teściowa gościa pochwaliła, a to już coś znaczy.
Dobra, zanim przejdę do praktyki, szybki tip: jak wybierasz listwę, to patrz na szerokość kanału. Jeden kabel HDMI to jeszcze luz, ale jak masz do schowania zasilanie, antenowy, ethernet i jeszcze coś do audio, to nie każda listwa to łyknie. Najlepiej sprawdzić u producenta albo w sklepie internetowym – np. na FOGE, Creativa by Cezar czy Orac Decor mają dokładne opisy i zdjęcia przekroju. I tu serio – nie każda biała listwa to to samo.

Zanim zaczniesz montaż, ogarnij, ile masz tych kabli i którędy mają iść. Najlepiej, jak już masz podłogę położoną, bo wtedy wiesz, gdzie listwa będzie przylegać. Ja zawsze mierzę na sucho, przykładam listwę, patrzę, czy nie koliduje z drzwiami, kaloryferem, czy gniazdkiem. Jak coś nie pasuje, tnę listwę na wymiar – piłką ręczną albo ukośnicą, jak ktoś lubi mieć wszystko na tip-top.
Potem wrzucasz przewody do kanału. Serio, to jest jak układanie makaronu spaghetti – ja zawsze robię tak, żeby kable się nie krzyżowały, bo potem jak trzeba coś wyciągnąć albo dołożyć, to nie trzeba rozbierać pół pokoju. Zamykasz listwę, przyciskasz do ściany, klej montażowy albo kołki – zależy od modelu i ściany. U mnie w sklepie najwięcej schodzi tych na klej, bo ludzie nie chcą dziurawić ścian.
Jak już wszystko siedzi, to serio – przewodów nie widać, listwa wygląda jak z katalogu. I tu ciekawostka: w aranżacjach w stylu angielskim (wiecie, te wszystkie białe, wysokie listwy, sztukateria, eleganckie kolory) listwy z kanałem robią robotę. Klientka z Poznania zamówiła u mnie zestaw od Mardom Decor, do tego sztukateria z Orac Decor i efekt – petarda. Kable schowane, a salon jak z Instagrama.
Dobra, bo pewnie się zastanawiasz – a jak to wypada cenowo, ile roboty, ile czasu? To wrzucam małe zestawienie, żeby było czarno na białym, co się opłaca, co daje radę i na co zwrócić uwagę, jak się wybiera listwy przypodłogowe z kanałem na kable RTV:
| Jak ukryć przewody RTV pod listwami przypodłogowymi bez kucia ścian | |||||
|---|---|---|---|---|---|
| Producent/Marka | Materiał | Kanał na przewody | Montaż | Cena za mb* (2024) | Wygląd/styl |
| Mardom Decor | Polimer HD | Tak, szeroki | Klej montażowy | ok. 39-69 zł | Angielski, klasyka, wysoki połysk |
| Orac Decor | Duropolimer | Tak, głęboki | Klej montażowy | ok. 45-85 zł | Styl angielski, nowoczesny |
| Premium Floor | MDF | Tak, standardowy | Klej lub kołki | ok. 18-39 zł | Minimalizm, drewno |
| Kasolik | MDF, PCV | Tak, węższy | Kołki | ok. 12-28 zł | Drewno, klasyka |
| Pedross | Drewno, fornir | Tak, węższy | Kołki lub klej | ok. 29-55 zł | Naturalne, premium |
| Creativa by Cezar | Polistyren | Tak, szeroki | Klej montażowy | ok. 29-59 zł | Nowoczesny, angielski |
| UrbanNest | MDF | Tak, szeroki | Klej lub kołki | ok. 24-44 zł | Styl angielski, wysoka |
| FOGE | PCV | Tak, standardowy | Kołki lub klej | ok. 11-25 zł | Prosty, praktyczny |
*Ceny orientacyjne, mogą się różnić w zależności od sklepu internetowego i promocji (2024).
No i powiem Ci tak – nie musisz być inżynierem, żeby to ogarnąć. Jak masz wiertarkę, piłkę do drewna i trochę cierpliwości, to zamontujesz sam. A jak nie masz czasu albo ochoty, to zawsze możesz zadzwonić do kogoś, kto się tym zajmuje – ja na przykład lubię takie montaże, bo efekt jest od razu, a klient zadowolony. Najlepsze jest to, że jak kiedyś zmieniasz sprzęt albo dołożysz nowy kabel, to po prostu otwierasz listwę, wrzucasz przewód i zamykasz. Zero kucia, zero przeklinania, zero pyłu.
A jak ktoś pyta, czy to się trzyma – no jasne, że się trzyma. Jak dobrze przykleisz albo przykręcisz, to nawet dzieciaki z hulajnogą tego nie ruszą. Miałem kiedyś klienta, co chciał w salonie listwy Mardom Decor, bo mu się marzył taki klimat jak w angielskich serialach. Zrobiliśmy, żona zachwycona, a on po tygodniu dzwoni i mówi: „Panie, nawet teściowa nie znalazła kabla, a ona zawsze coś znajdzie”. Szacun dla producentów, bo kiedyś to bym musiał dwa dni kuć ściany, a teraz – dwie godziny i po sprawie.
Jakby ktoś pytał, to praktycznie każdy sklep internetowy z podłogami czy sztukaterią ma teraz listwy z kanałem na przewody. FOGE, Premium Floor, Kasolik, Mardom Decor, Orac Decor, Pedross, UrbanNest, Creativa by Cezar – wybór jest taki, że można dostać oczopląsu. Ja zawsze polecam zamówić próbki, bo na zdjęciu każda wygląda pięknie, a w realu czasem odcień się różni. I nie ma co się bać – jak się nie podoba, to zwrot i zamawiasz inną.
Na koniec pytanie do Ciebie – jak masz schowane kable w domu? Bo jak dalej leżą pod telewizorem, to serio, czas na zmianę. Listwa przypodłogowa z kanałem to taki upgrade, po którym nawet teściowa nie powie złego słowa. A jak chcesz pogadać o konkretnych modelach albo masz nietypowy problem z kablami, to pisz śmiało – lubię takie wyzwania.