Słuchajcie, temat odparzonej listwy podłogowej w miejscach, gdzie wilgoć wali drzwiami i oknami, to nie jest żadna egzotyka. To jest codzienność, zwłaszcza jak ktoś mieszka na parterze w starej kamienicy w Łodzi albo ma łazienkę, gdzie prysznic leje się po wszystkim, tylko nie po brodziku. Albo jak się dzieciaki kąpią i woda leci aż pod ścianę, a potem myślisz, co tu tak śmierdzi po tygodniu. Właśnie – to ta listwa, która nie wytrzymała. Ale spokojnie, bo to nie koniec świata. Da się to ogarnąć, tylko trzeba wiedzieć, jak się za to zabrać, żeby nie było powtórki z rozrywki za pół roku.
Najpierw powiem wprost: jak masz zwykłą listwę przypodłogową z MDF-u bez żadnej powłoki, to ona przy wilgoci robi się jak biszkopt po kawie. Rozwarstwia się, puchnie, czasem wręcz odpada i zostaje taka dziura, że pies sąsiada by się tam schował. Miałem taką akcję u klientki na Starym Polesiu w Łodzi – przychodzi, pokazuje, a tam listwa podłogowa wygląda jakby ją ktoś przeżuł i wypluł. I to wszystko przez to, że jej dzieciaki podlewają łazienkę bardziej niż kwiatki na balkonie. Takie życie. Ale nie ma co się złościć, tylko trzeba działać.
Jak już masz odparzoną listwę, to nie ma co się łudzić, że to się samo naprawi. Najpierw trzeba ją zdjąć. Możesz próbować delikatnie podważyć szpachelką, ale jak się rozleci w rękach, to nie płacz, tylko odkurz i wywal. Potem trzeba wszystko dobrze wysuszyć. Serio, nie żartuję. Wilgoć siedzi w ścianie, w podłodze, wszędzie. Jak masz czas i cierpliwość, to zostaw na dwa dni z otwartym oknem i kaloryferem na maksa. Jak nie, to suszarka do włosów, ale uważaj, żeby nie przypalić farby, bo żona będzie się śmiała do końca roku.
No i teraz najważniejsze: co włożyć w miejsce tej nieszczęsnej listwy? Tu wchodzą na scenę listwy przypodłogowe wodoodporne. Petarda, mówię Wam. Kiedyś tego nie było, a teraz masz wybór jak w sklepie z cukierkami. Są z polimeru, z PVC, są nawet takie, które wyglądają jak drewno, a nie musisz się martwić, że się rozwarstwią po pierwszej powodzi w łazience. Ja ostatnio robiłem remont u znajomego w Warszawie, co miał łazienkę w stylu angielskim – białe płytki, czarne dodatki, wiecie, taki klimat jak z serialu BBC. Wrzuciliśmy mu listwy Mardom Decor, bo są odporne na wodę i wyglądają jak z katalogu. Sztos.
A jak nie Mardom Decor, to masz jeszcze parę innych graczy na rynku. Premium Floor robi fajne listwy maskujące, które można wsadzić nawet na stare kafle, jak nie chcesz robić demolki. Kasolik – szacun za solidność, mają profile, które naprawdę trzymają się ściany jak przyklejone. FOGE – tu już bardziej designersko, jak ktoś lubi nowoczesne wnętrza. Orac Decor – klasa sama w sobie, jak masz budżet i chcesz, żeby sąsiad z dołu się zastanawiał, gdzie Ty takie cuda znalazłeś. Pedross – włoski styl, elegancja, a przy okazji odporność na wilgoć. UrbanNest i Creativa by Cezar też dają radę, zwłaszcza jak szukasz czegoś nietuzinkowego do salonu czy kuchni.
Dobra, ale jak już wybierzesz tę swoją wymarzoną listwę, to nie kombinuj z montażem na ślinę. Wilgoć i tak ją zje. Najlepiej użyć kleju montażowego odpornego na wodę. Ja polecam Soudal Fix All albo Mamut Glue – nie robię reklamy, ale po prostu działa. Jak masz ścianę, która już trochę przeszła, to możesz dać silikon sanitarny pod spód, żeby nie ciągnęło wody od dołu. I jeszcze jeden tip: nie żałuj na uszczelnieniu łączenia z podłogą. Cienka warstwa silikonu, wygładzona palcem (albo łyżeczką, jak nie masz palca), i masz spokój.
Teraz trochę praktyki. Zrobiłem dla Was prostą tabelkę, żebyście nie musieli dzwonić po znajomych i pytać, co wybrać. Poniżej macie porównanie kilku popularnych rozwiązań z ich plusami i minusami. Bez ściemy, tylko to, co sam widziałem na robotach i u klientów.
| Jak poradzić sobie z odparzoną listwą podłogową w miejscach o dużej wilgoci | |||||
|---|---|---|---|---|---|
| Marka / Model | Materiał | Odporność na wilgoć | Wygląd / Styl | Montaż | Ceny (przykładowe, zł/mb) |
| Mardom Decor | Polimer | Wysoka | Klasyczny, angielski, nowoczesny | Klej montażowy lub silikon | 25-55 |
| Premium Floor | PVC | Wysoka | Imitacja drewna, minimalistyczne | Klej lub zaczepy | 18-35 |
| Kasolik | Polistyren ekstrudowany | Wysoka | Uniwersalny, prosty | Klej montażowy | 19-40 |
| FOGE | PVC / MDF powlekany | Średnia – Wysoka | Nowoczesny, designerski | Klej lub wkręty | 20-50 |
| Orac Decor | Poliuretan | Wysoka | Premium, klasyka, styl angielski | Klej montażowy | 45-90 |
| Pedross | PVC / MDF powlekany | Średnia – Wysoka | Włoski styl, elegancja | Klej lub zaczepy | 30-60 |
| UrbanNest | PVC | Wysoka | Minimalistyczny, nowoczesny | Klej lub wkręty | 22-45 |
| Creativa by Cezar | Polimer | Wysoka | Różne style, stylizacje | Klej montażowy | 28-65 |
Wiem, że ceny mogą się zmieniać, bo raz euro skoczy, raz ktoś wrzuci promocję w sklepie internetowym. Ale mniej więcej tak to wygląda. Najważniejsze, żeby nie oszczędzać na jakości. Lepiej kupić coś porządnego raz, niż potem wymieniać co dwa lata i się wkurzać, że znowu śmierdzi grzybem. A jak ktoś lubi mieć wszystko pod ręką, to większość tych listew znajdziecie w sklepach internetowych – wpiszcie nazwę i gotowe. Nawet nie trzeba wychodzić z domu, a kurier wniesie pod drzwi. To jest ten moment, kiedy człowiek czuje, że żyje w XXI wieku.
Jeszcze taka dygresja: miałem klienta w Poznaniu, co zamówił listwy maskujące UrbanNest, bo chciał schować kable od internetu. I powiem Wam, że to jest mega wygodne, bo nie trzeba robić rowków w ścianie ani kombinować z peszlem. Listwa przypodłogowa robi robotę, a przy okazji nie straszna jej woda z mopowania. Takie rozwiązania to ja lubię. Prosto, praktycznie i ładnie.
A co zrobić, jak jednak nie chcesz wymieniać całej listwy, tylko naprawić kawałek? Można próbować szpachlą do drewna i potem malować, ale szczerze – to jest półśrodek. Jak wilgoć znowu przyjdzie, to będzie powtórka. Lepiej wymienić chociaż odcinek, gdzie jest największy problem, i uszczelnić porządnie. Można też zamówić krótszy odcinek w sklepie internetowym – większość sprzedaje na metry, więc nie trzeba kupować całej paczki.
Jak ktoś lubi styl angielski, to serio – Mardom Decor albo Orac Decor. Te listwy mają taki profil, że nawet jak masz krzywą ścianę (a w polskich mieszkaniach to standard), to i tak wygląda to jak z katalogu. A jak ktoś lubi nowoczesność, to Premium Floor albo FOGE. Wybór jest taki, że czasem sam nie wiem, co bym sobie założył, jakbym robił remont u siebie. Ale jedno wiem na pewno – nigdy więcej MDF-u bez powłoki w łazience. To się nie sprawdza, koniec, kropka.
Zresztą, jak macie jakieś swoje patenty albo pytania, to walcie śmiało. Ja lubię pogadać, podpowiedzieć, czasem się pośmiać z własnych błędów. Bo remont to nie tylko kurz i hałas, ale też te małe zwycięstwa, jak coś wreszcie działa i wygląda jak trzeba. No i nie śmierdzi wilgocią.