Jak listwy maskujące rozwiązują problem krzywo dociętych paneli

Pan dekorator >> blog >> Jak listwy maskujące rozwiązują problem krzywo dociętych paneli
Jak wybór odpowiednich listew wykończeniowych?

Stary, nie wiem czy miałeś kiedyś taką akcję, że układasz panele, wszystko idzie jak po maśle, a potem nagle – BAM! – patrzysz na ścianę, a tam przy samym brzegu taki krzywy, nierówny kawałek, że ręce opadają. No i co teraz? Przecież nie będziesz wszystkiego zrywał od nowa. Wtedy wchodzi na scenę – niczym ninja – listwa maskująca. Tak, ta niepozorna listwa przypodłogowa, która ratuje tyłek niejednemu domowemu majstrowi. I zaraz Ci opowiem, jak to działa, bo sam przez to przechodziłem nie raz, a i klienci w sklepie mają podobne historie.

Pamiętam, jak kiedyś kumpel z Ochoty dzwoni do mnie w sobotę rano – „Słuchaj, masz może jakieś resztki paneli? Bo mi zabrakło na ostatni rządek, a jeszcze żona patrzy mi na ręce i mówi, że krzywo”. No to jadę, patrzę – rzeczywiście, ostatni rząd paneli przy ścianie wygląda jakby go pies pogryzł. Ale kto by się przejmował, skoro i tak pójdzie tam listwa przypodłogowa, nie? Kumpel się śmieje, że listwa to najlepszy wynalazek od czasów kebaba na rogu, bo serio – zakryje wszystko, nawet największy bałagan przy ścianie. I to jest właśnie cała magia tych listew maskujących – nie musisz być mistrzem precyzji, żeby na końcu wyszło jak z katalogu.

No bo powiedzmy sobie szczerze – kto z nas, laików, docina panele pod linijkę co do milimetra? Zawsze gdzieś się omsknie, coś się przesunie, a ściana to przecież nie jest idealnie prosta. Nawet w nowych blokach z UrbanNest czy innych nowoczesnych inwestycji – ściany potrafią mieć swoje humory, a kąty to bardziej przypominają 87 albo 93 stopnie, niż te książkowe 90. I tu wchodzą listwy przypodłogowe całe na biało – czy to Kasolik, czy Mardom Decor, czy nawet te klasyczne z Creativa by Cezar – każda jedna robi robotę.

Ostatnio miałem klientkę, panią Grażynkę z Woli, która przyszła do sklepu i mówi: „Panie, ja chcę mieć jak w angielskim salonie, żeby było elegancko, ale mój mąż to nawet młotka nie umie dobrze trzymać”. No i co? Poleciłem jej listwy karniszowe Orac Decor w stylu angielskim, takie szerokie, z fajnym wykończeniem. Pani Grażynka wróciła po tygodniu, przyniosła ciasto i mówi, że mąż dociął panele jak umiał, a i tak wszystko wygląda jak z Pinteresta, bo listwy przykryły każde niedociągnięcie. I o to chodzi! Nie musisz mieć złotych rąk, wystarczy, że masz listwę maskującą i trochę chęci.

W ogóle, śmieję się czasem z klientami, że listwa przypodłogowa to taki Photoshop dla podłogi. Zakryje krzywe cięcie, zakryje szczelinę, a nawet kable, jak dobrze pokombinujesz. Ostatnio montowałem listwy FOGE u znajomego w Poznaniu – gość ma dwa psy, dzieciaki, ciągle ktoś biega, a ściana przy podłodze już dawno nie widziała prostego kąta. Ale listwy FOGE są tak sprytne, że mają nawet miejsce na schowanie przewodów – petarda! Wszystko wygląda schludnie, a jak się coś przesunie, to i tak nikt nie zauważy, bo listwa robi robotę. Ktoś powie, że to ściema, ale ja mówię: to jest praktyczne życie.

No dobra, trochę techniki. Listwa maskująca – czy to podłogowa, czy karniszowa – to po prostu profil, który zakładasz na styku ściany i podłogi (albo sufitu, jak karniszowa). Zazwyczaj ma kilka centymetrów wysokości, czasem nawet więcej, jak ktoś chce na bogato. Najlepsze jest to, że producenci – Premium Floor, Pedross, Mardom Decor – prześcigają się w pomysłach. Masz listwy z MDF, masz poliuretanowe, masz nawet takie, które można malować na dowolny kolor. I każda jedna zakryje to, co trzeba. Przy okazji można wybrać styl – od klasycznych, przez nowoczesne, po te w stylu angielskim. No i wiadomo – jak już robisz porządnie, to i efekt końcowy jest taki, że teściowa nie ma się do czego przyczepić.

Jak wybór odpowiednich listew dekoracyjnych?
Jak wybór odpowiednich listew wykończeniowych?

Wrzucam Ci tutaj tabelę, bo często pytacie, czym się różnią te listwy i na co zwrócić uwagę – szczególnie jak masz do ukrycia nie tylko krzywo docięte panele, ale i inne cuda (np. kable, szczeliny, czy ślady po remoncie). Zobacz, co i jak:

Jak listwy maskujące rozwiązują problem krzywo dociętych paneli
Rodzaj listwy Materiał Co zakryje? Dodatkowe bajery Przykładowe marki
Listwa przypodłogowa klasyczna MDF, PCV, drewno Krzywe cięcie, szczeliny, drobne nierówności Możliwość malowania, różne wysokości Kasolik, Creativa by Cezar, Premium Floor
Listwa maskująca z miejscem na kable PCV, poliuretan Krzywe panele, kable, większe szczeliny Schowek na przewody, łatwy montaż FOGE, Pedross
Listwa karniszowa (sufitowa) Poliuretan, styropian Krzywe wykończenie sufitu, maskowanie karnisza Fajny efekt 3D, styl angielski Orac Decor, Mardom Decor
Listwa premium (wysoka, stylowa) MDF, poliuretan Duże nierówności, efekt „wow” Bogate wzory, można malować, odporność na wilgoć UrbanNest, Mardom Decor

Kiedyś miałem sytuację, że klient – taki konkretny, z własną ekipą remontową – przyszedł i mówi: „Panie, ja potrzebuję listwy, co schowa wszystko, bo panowie mi tu pocięli panele jakby siekierą”. Pokazałem mu kilka modeli z Premium Floor, takie wyższe, z miejscem na kable i gumką na dole, żeby kurz nie wchodził. Gość wrócił po miesiącu i mówi, że ekipa się śmieje, bo pierwszy raz nie musieli poprawiać podłogi, tylko położyli listwę i gotowe. I to jest właśnie to – listwa maskująca to nie tylko kosmetyka, ale i praktyka. Jak masz dzieci, psy, kota, albo po prostu życie, to docenisz, że nie musisz się przejmować każdą ryską czy krzywym cięciem.

A propos praktyki – miałem taką akcję u siebie w domu, że żona uparła się na białe, wysokie listwy w stylu angielskim. No to zamówiłem Orac Decor, bo są solidne, lekkie i łatwo się montuje. Oczywiście, jak to przy remoncie, nie wszystko poszło idealnie. Jeden panel wyszedł mi tak krzywo, że myślałem, że trzeba będzie zamawiać nowy. Ale nie – listwa przykryła wszystko, a żona zadowolona. I jeszcze mówi: „Widzisz? Mówiłam, że nie trzeba być perfekcjonistą, wystarczy dobra listwa”. No i miała rację, muszę przyznać.

Jeszcze jedno – jak wybierasz listwy, to nie patrz tylko na cenę. Czasem lepiej dołożyć parę złotych i mieć porządny materiał, który się nie rozwarstwi po roku, nie pożółknie i nie odpadnie przy pierwszym myciu podłogi. Mardom Decor, Pedross, Kasolik – to są firmy, które robią porządne rzeczy. A jak chcesz coś bardziej budżetowego, to też się znajdzie, tylko wtedy polecam samemu obejrzeć, pomacać, bo czasem zdjęcia w necie to jedno, a rzeczywistość drugie. W moim sklepie zawsze pokazuję próbki – bo jak klient zobaczy, dotknie, to wie, czego się spodziewać.

Na koniec pytanie do Ciebie – miałeś kiedyś taką sytuację, że listwa przypodłogowa uratowała Ci remont? A może masz swój patent na maskowanie niedoróbek? Daj znać, bo zawsze chętnie posłucham dobrych historii – z życia, nie z katalogu!

Dodaj komentarz

Related Post

Co zrobić, gdy podłoga pracuje inaczej w każdym pomieszczeniu – czy listwy podłogowe mogą to wyrównać

Znasz to uczucie, kiedy przechodzisz z kuchni do salonu i nagle masz wrażenie, że podłoga…

Jak naprawić wizualnie wnętrze, gdy jedna ze ścian jest wyraźnie krótsza – dobór listew podłogowych

Słuchaj, miałem ostatnio taką akcję u klienta w Łodzi. Wchodzę, patrzę - salon niby git,…

Jak uniknąć efektu „cięcia” wnętrza przez źle dobraną listwę przypodłogową

Słuchaj, ile razy widziałeś mieszkanie, gdzie wszystko gra, ściany świeżo malowane, podłoga aż błyszczy, a…