No to słuchaj – temat stary jak świat, a dalej ludzie się na tym wywracają: jak dobrać listwy podłogowe do podłogi winylowej, żeby nie waliło po oczach różnicą koloru. Bo wiesz, niby masz piękną podłogę, wszystko świeżutko położone, a potem przyjeżdża teściowa i pierwsze co – „A czemu te listwy takie inne?!” I już wiesz, że coś nie pykło. A przecież można to ogarnąć, serio. Nie trzeba być Rembrandtem od remontów, wystarczy trochę pogadać z ludźmi, podotykać tych listew w sklepie, powąchać, popatrzeć jak światło pada (bo to też robi robotę!) i już jesteś krok dalej niż połowa sąsiadów z klatki.
Zacznijmy od tego, że podłogi winylowe to jest petarda. Serio, ja je uwielbiam, bo są odporne na wszystko – dzieci, psy, koty, nawet jak ci się coś rozleje, to nie musisz od razu dzwonić po ekipę ratunkową. Ale jak już masz ten winyl, to pojawia się pytanie: co z listwami? No i tu zaczynają się schody, bo wybór jest taki, że można dostać oczopląsu. Masz listwy podłogowe, listwy przypodłogowe, listwe przypodłogowa (tak, ludzie tak piszą, nie śmiej się, sam kiedyś tak wpisałem w Google), są listwy maskujące, są winylowe, są z MDF-u, są plastikowe, są takie w stylu angielskim, że jakbyś miał dom w Notting Hill, to by pasowały jak ulał.
Ostatnio miałem klientkę z Żoliborza – Kasia, pozdrawiam, jeśli to czytasz – która zamówiła podłogę winylową w takim ciepłym dębie, coś jak Premium Floor, taki odcień, co niby klasyka, ale jednak trochę nowoczesny. I mówi: „Słuchaj, nie chcę, żeby listwy się gryzły z podłogą, bo już raz miałam taką sytuację i wyglądało to jakby ktoś się pomylił w magazynie.” No i zaczęliśmy szukać. I tu jest patent: nie patrz tylko na zdjęcia w necie. Ja zawsze mówię – przyjdź do sklepu, dotknij, przyłóż próbkę listwy do podłogi. Bo nawet jak masz katalog, to światło w domu robi swoje. Raz miałem sytuację, że w sklepie listwa była idealna, a u klienta w domu, przy żółtej żarówce, wyglądała jakby była z innej bajki.
Są firmy, które ogarniają temat na poważnie. Mardom Decor – szacun, mają takie profile, że jak chcesz zaszaleć z aranżacją w stylu angielskim, to masz z czego wybierać. Orac Decor też daje radę, szczególnie jak lubisz trochę wyższe listwy, co to się nie boją być widoczne. Pedross, Kasolik, UrbanNest – każdy znajdzie coś pod siebie. A jak lubisz mieć wszystko pod ręką, to sklepy internetowe typu FOGE czy Creativa by Cezar mają takie filtry, że w trzy kliknięcia masz listwy pod kolor podłogi. Kiedyś tego nie było, człowieku, trzeba było jeździć po marketach i liczyć, że coś się trafi.
No dobra, ale jak to zrobić, żeby nie było różnicy kolorystycznej? Po pierwsze: nie szukaj idealnego matcha, bo to jak szukanie świętego Graala. Serio, nawet jak producent pisze, że to „dąb naturalny”, to każdy dąb może być trochę inny. Ja zawsze polecam – szukaj odcienia zbliżonego, ale nie identycznego. Czasem lepiej, żeby listwa była o ton jaśniejsza albo ciemniejsza, niż żeby próbować wstrzelić się w punkt i potem wkurzać się, że pod słońcem wygląda inaczej.
Druga sprawa – materiał. Listwy winylowe do podłogi winylowej? Idealnie, bo wtedy masz podobną strukturę i połysk. Ale czasem klient chce coś bardziej klasycznego, np. białą listwę w stylu angielskim. I tu wchodzą te grube, wysokie profile, które wyglądają jak z serialu BBC. Mardom Decor czy Orac Decor mają takie cuda, że aż chce się je głaskać. Ale uwaga – biała listwa to nie zawsze śnieżnobiała. Są odcienie ciepłe, zimne, matowe, satynowe – i tu trzeba być czujnym, bo jak masz podłogę w chłodnym odcieniu, a listwę w ciepłym, to będzie zgrzyt.
Ostatnio miałem jazdę z klientem z Łodzi. Gość zamówił podłogę winylową, taki betonowy szary (UrbanNest, swoją drogą bardzo fajny design), a do tego chciał białe listwy. Ale nie takie zwykłe – tylko te z delikatnym frezem, trochę jak w stylu angielskim, ale żeby nie było za „pałacowo”. No i wybraliśmy biel lekko chłodną, bo podłoga była szara, a nie beżowa. Efekt? Sztos. Gość zadowolony, żona zadowolona, dzieci nie komentowały, więc pewnie też spoko.
Wiesz co mnie zawsze bawi? Jak ktoś pyta „A czy można pomalować listwy, jak się nie zgadzają kolory?” No jasne, że można, tylko trzeba mieć do tego rękę i cierpliwość. Są listwy z MDF-u, które można malować na dowolny kolor, ale wtedy już lepiej zamówić gotowe, bo roboty jest tyle, że szkoda życia. No chyba, że lubisz takie DIY, wtedy szacun, ja nie mam do tego nerwów. Wolę wybrać coś, co już wygląda jak trzeba, a nie potem poprawiać po nocach.
Dobra, teraz coś praktycznego – bo teoria teorią, ale jak masz w sklepie 50 różnych listew, to się można pogubić. Dlatego zrobiłem dla siebie (i dla Was) taką małą ściągę. Wrzucam poniżej, może się komuś przyda. To nie jest tabelka z NASA, tylko zwykła, ludzka pomoc, jak dobrać listwę pod konkretny typ podłogi winylowej. Jakby co, śmiało kopiujcie, drukujcie, podsyłajcie żonie albo teściowej.
| Jak dopasować listwy podłogowe do podłogi winylowej, aby uniknąć różnic kolorystycznych | ||||
|---|---|---|---|---|
| Typ podłogi winylowej | Najlepszy typ listwy | Kolorystyka (praktyczne rady) | Przykładowe marki | Tip z życia |
| Winyl drewnopodobny (dąb, orzech, jesion) | Listwa winylowa lub MDF, fornirowana | Wybierz odcień zbliżony, ale nie identyczny. Ton jaśniej lub ciemniej – mniej widać różnicę. | Premium Floor, Pedross, Kasolik | Przyłóż próbkę listwy do panelu w świetle dziennym i sztucznym – serio, to robi różnicę! |
| Winyl betonowy/szary/industrialny | Biała listwa MDF lub winylowa, prosta lub z lekkim frezem | Biel chłodna, matowa. Unikaj żółtych odcieni bieli. | Mardom Decor, Orac Decor, UrbanNest | Białe listwy świetnie „czyszczą” przestrzeń, ale nie wybieraj połysku – pyłki i kurz będą widoczne. |
| Winyl kolorowy (np. granat, zieleń, czerń) | Listwa maskująca w kolorze ściany lub kontrastowa | Idź w kontrast lub totalny kamuflaż – nie próbuj zgrywać kolorów 1:1. | Creativa by Cezar, FOGE | Listwa w kolorze ściany „zniknie” – pokój wydaje się większy. Testowane u szwagra w Poznaniu! |
| Winyl w stylu angielskim (jasny, pastelowy, ze wzorem) | Wysoka listwa MDF, styl angielski, frezowana | Delikatna biel, ewentualnie pastel. Unikaj ostrych kontrastów. | Mardom Decor, Orac Decor | Im wyższa listwa, tym bardziej „angielsko” – ale nie przesadzaj w bloku, bo przytłoczy. |
Jeszcze jedno – jak kupujesz przez internet, to nie bój się zamówić próbek. Serio, te kilka złotych za próbki to najlepiej wydana kasa, bo potem nie masz niespodzianki, że listwa pasuje tylko na zdjęciu. Wiem, że czasem się nie chce, bo szybciej kliknąć „dodaj do koszyka”, ale potem jest płacz, że „kurde, to nie ten kolor”. W sklepach internetowych typu FOGE czy Creativa by Cezar masz opcję próbek, korzystajcie z tego, bo to nie boli, a ratuje efekt końcowy.
A jak już wybierzesz listwę, to pamiętaj, żeby ją dobrze zamontować. Bo co z tego, że kolor pasuje, jak listwa odchodzi od ściany? Raz miałem klienta, co przykleił listwy na taśmę dwustronną, bo „tak na YouTube mówili”. No i po tygodniu wszystko odpadło. Lepiej dać trochę kleju montażowego, docisnąć, zostawić na noc i spać spokojnie. I nie żałuj na kątowniki w narożnikach – jak masz kota, to wiesz, że to inwestycja na lata.
No i co, kumplu – temat prosty, ale jak się do tego podejdzie z głową, to efekt jest taki, że sąsiad zza ściany pyta, gdzie to kupiłeś. A ty z dumą mówisz, że sam ogarnąłeś, bez pomocy architekta z Instagramu. Masz jakieś swoje patenty na dobór listew? Daj znać, zawsze chętnie poczytam, bo człowiek całe życie się uczy!